Kilo wody pod stopą

Co żeglarz w dobie GPS’a musi wiedzieć o mapach?

  • date
  • 18.02.2013 1632
Co żeglarz w dobie GPS’a musi wiedzieć o mapach?

Ktoś mi kiedyś powiedział, że „przyjmujemy, że mapa jest tworem idealnym” i rzeczywiście na potrzeby obliczania poprawek tak „przyjmujemy” ale jest o wiele więcej rzeczy, o których żeglarz powinien wiedzieć zanim przystąpi do nawigacji czy zakupu mapy.Ten wpis jest po trochu odpowiedzią na artykuł, który opublikowano dziś w zagle.com.pl. Bo nie mogę się zgodzić, że przedstawienie podziału na mapy generalne, drogowe i brzegowe oraz plany jest wystarczające. Warto by chyba powiedzieć co z tego wynika zarówno dla celów dokonania dobrego zakupu jak i dla celów bezpiecznego...

Czytaj dalej...

Cat-o-war

  • date
  • 16.02.2013 0900
Cat-o-war

W Międzynarodowym Dniu Kota warto wspomnieć, że podbój mórz nie byłby możliwy bez pokładowych szczurołapów. Ale jeden z nich przyniósł tragicznego pecha okrętom na których służył.Wiosna 1940 r. W Gdyni, daleko poza zasięgiem alianckich samolotów, kończą się prace wykończeniowe na najnowszym i najpotężniejszym pancerniku na świecie – niemieckim „Bismarcku” (o wiele większy japoński „Yamato” stoi jeszcze na pochylni). Na ważącym 45 tys. ton, długim na ponad ćwierć kilometra kolosie instalowane jest uzbrojenie i najnowocześniejsza elektronika. Pomiędzy...

Czytaj dalej...

Rocznica pewnego ślubu…

  • date
  • 11.02.2013 1321
Rocznica pewnego ślubu…

Dowódca frontu, generał Józef Haller, mówił do swoich żołnierzy 10 lutego 1920r (rozkaz dzienny nr 12): "Idziemy nad polskie morze – idziemy w kraj odwiecznie polski, wielokrotnie wydzierany nam przez wrogą siłę niemiecką. Ale tęższą i większą jest moc polska – moc polskiego oręża i polskiego ducha.(...)Wraca do Polski ziemia polska, ziemia zroszona krwią męczeńską polskiego biskupa św. Wojciecha, gdzie niegdyś tylu znakomitych rodaków działało, gdzie żył i pracował człowiek, "co wstrzymał słońce, ruszył ziemię – polskie go wydało plemię"(...), skąd...

Czytaj dalej...

Zbyt wcześnie rano w Gdyni

  • date
  • 11.02.2013 1210
Zbyt wcześnie rano w Gdyni

Na przełomie stycznia i lutego miałem przyjemność budzić się zbyt wcześnie rano, po to by chodzić do szkoły. Do szkoły morskiej, a konkretniej do jej Ośrodka Żeglarskiego, na kurs obsługi radaru i ARPY (który swoją drogą serdecznie polecam). Choć zdarzyło mi się kilkukrotnie żeglować w Arktyce, to jednak nie miałem przyjemności ze skutą lodem Zatoką Gdańską. I tym razem wydawało się, że w wyniku opisywanego w przedostatnim wpisie, o mało co historycznego niżu nie zdążę na lody. A jednak się choć trochę udało. Oto wyniki łażenia zbyt wcześnie rano z aparatem...  

Czytaj dalej...

Chmurne oblicze kapitana #2: mgła – czyli, że nie widać…

  • date
  • 4.02.2013 1510
Chmurne oblicze kapitana #2: mgła – czyli, że nie widać…

Wychodziliśmy z Londynu, z zamiarem odwiedzenia Lowestoft. Ustawiliśmy się grzecznie na boi, żeby przeczekać pływ. Wachta kotwiczna ucinała sobie właśnie drzemkę, a ja w koi właśnie odpływałem w objęcia Morfeusza z powodu silnego zatrucia świeżym powietrzem. I już kiedy było bardzo miło, sąsiednia budowa odpaliła kafar. Nie taki co drganiami wciska metal w ziemię. Taki który nawala. Głośno nawala. Kiedy wreszcie przestali i udało się zmrużyć oko, o 0200 kulturalny policjant rzeczny poinformował nas, że z okazji zagrożenia antyterrorystycznego, nasza boja jest niedobra...

Czytaj dalej...

Historyczny sztorm?

  • date
  • 26.01.2013 1838
Historyczny sztorm?

Stare przysłowie mówi: "Lepiej być tu i marzyć by być tam, niż być tam i marzyć by być tu". I jest w tym wiele prawdy. W najbliższym czasie nie chciałbym być na Morzu Północnym. Szykuje się nam historyczny sztorm.  W historii pomiarów zanotowano tylko około 20 niżów z ciśnieniem o wartości poniżej 930hPa. Warto też zauważyć, że tak silne zjawiska meteorologiczne rzadko zdarzają się poza zwrotnikami.Poprzedni rekordowy sztorm egzotropikalny (czyli powyżej zwrotników), nazwany Braer, zdarzył się w 1993 roku. Ciśnienie w centrum niżu, który go spowodował wynosiło...

Czytaj dalej...

Street art w Vardø

  • date
  • 23.01.2013 1544
Street art w Vardø

Trzeba było popłynąć aż na samiuśki północno - wschodni koniec Europy, żeby zobaczyć kawał porządnej sztuki ulicznej. Kiedy przypłynęliśmy ciut wymęczeni sztormem, w drodze na "piwo po-robocie" zauważyliśmy dwa murale. Ponieważ w Vardø przytrzymał nas sztorm, każdego dnia mieliśmy okazję podziwiać nowe dzieła. Po miasteczku kręcili się też reporterzy z kamerami, dokumentując na bieżąco wykonane dzieła. Niestety nie znaleźliśmy informacji czy to był jakiś happening, festiwal czy po prostu spontan. Niemniej jednak parę celnych uwag ze świata sztuki do świata...

Czytaj dalej...
Bear