Kilo wody pod stopą

Chmurne oblicze kapitana #8: Hiperorkan, megasztorm, hiperkan – Aleksandra

  • date
  • 10.12.2014 1106
  • φ50.096  λ-5.6632 

Media szaleją, podobnie jak pogoda na Wyspach Brytyjskich. Wczoraj (9/12/2014) ogłoszono w mediach, że to sztorm stulecia. Nie wiem do końca jakim parametrem się kierowano, ale zwykle bierze się pod uwagę jeden z 3. Po pierwsze ciśnienie atmosferyczne. Po drugie tempo spadku ciśnienia atmosferycznego. Po trzecie prędkość wiatru.

O ile na ostatni parametr musimy jeszcze poczekać, to wiadomo już, że w przypadku najniższego zaobserwowanego, w centrum niżu ciśnienia Aleksandra nie będzie szczególnie imponującym niżem i na pewno nie zasługuje na miano sztormu stulecia. Minimalne ciśnienie wyniosło bowiem 940mb. 26.01.2013 roku Wyspy nawiedził niż o głębokości 930mb (wtedy też było dużo hiper i mega przedrostków). Zarówno wtedy jak i podczas zeszłorocznego sztormu Hercules, na Zachodnim Falochronie Europy zjawili się śmiałkowie ujeżdżający fale i wiatr i możesz już zamówić film o tym.

Inne zimowe sztormy warte odnotowania (na podstawie opracowania Stephena Burta):

920,2 hPa – 15 grudnia 1986. Ciśnienie zmierzone przez statek Uiyr płynący na południowy wschód od Grenlandii. MetOffice obliczyło ciśnienie w centrum niżu na  916 hPa.

921,1 hPa – 5 lutego 1870. Ciśnienie zmierzone przez statek Neier na pozycji 49°N, 26°W (choć inny statek w tym rejonie zanotował 925,5 hPa).

924 hPa – 4 lutego 1824 w Reykjaviku.

925,5 hPa – 4 grudnia 1929 ciśnienie zmierzone przez statek SS Westpool gdzieś na Atlantyku (dokładna lokalizacja nieznana).

925,6 hPa – 26 stycznia 1884 w Ochtertyre, hrabstwo Perthshire w Wielkiej Brytanii.

Drugi parametr to tempo pogłębiania się niżu. Ze względu na napływ zimnego powietrza ze stratosfery niż Aleksandra nie tylko gwałtownie się pogłębił – ponad 24mb na dobę – ale zaczął bardzo szybko się obracać, co jest widoczne na analizach pola ciśnienia MetOffice – ciepły wycinek niżu zamknął się bardzo szybko, a front zokludowany zaczął przypominać spiralę.

Uznany za sztorm stulecia Braer, który uderzył w Wyspy Brytyjskie w styczniu 1993 pogłębił się w ciągu 24 godzin o 60mb. Aleksandra pobiła ten rekord o 20mb pogłębiając się w nocy z 9 na 9 grudnia o 80mb (8/12/2014 0000Z – 9/12/2014 0000Z). W tym sensie możemy mówić o sztormie stulecia.

Jeżeli chodzi o trzeci parametr – prędkość wiatru, to na te dane musimy poczekać – chodzi o pomiar w tych samych punktach. Wiadomo, że na południe od Islandii Aleksandra wytworzyła wiatry o prędkości 154km/h w podmuchach (zarejestrowane na platformie wiertniczej). Jeżeli chodzi o ubiegłoroczne sztormy to dane są następujące:

Wyspa Wight (Needles)

Sztorm Św. Judy (Xaver): 150 km/h (najsilniejszy zanotowany podmuch 159 km/h)

Cyklon Anna (Hercules): 143 km/h

Cyklon Aleksandra: 78 km/h

Channel Islands

Sztorm Św. Judy: 129 km/h

Cyklon Anna: 127 km/h

Cyklon Aleksandra: 89 km/h

Nieoficjalnym rekordem prędkości wiatru w podmuchach dla Wysp Brytyjskich jest jednak 285km/h na Szetlandach w 1962 roku. Taką prędkość wiatru zarejestrowano na stacji radarowej RAF Saxa Vord na wyspie Unst tuż przed zniszczeniem sprzętu pomiarowego (przy czym stacja jest położona na wysokości 285 m n.p.m.). Wiadomo już (11.12.2014), że Aleksandra rozpędziła się do 232 km/h na St. Kildzie, a na wyspie Unst zarejestrowane podmuchy miały prędkość 131 km/h. Silniej wiało na szczycie Ben Nevis (Aonach Mor) – 115 km/h stale, a 159 km/h w podmuchach. Jak więc widzisz jakbym nie obrócił sytuacji na korzyść Aleksandry możemy powiedzieć kilka rzeczy na pewno: 1. Niż utworzył się wyjątkowo szybko, ale nie buł rekordowo głęboki. 2. Wiało silnie, ale zanotowano potężniejsze sztormy (i może dobrze, że ten nie był najpotężniejszy). 3. Na niektórych obszarach wystąpiły rekordowe fale (SWH – patrz niżej), ale nie miały rekordowej zarejestrowanej wysokości (Hmax).

Jeżeli chodzi o wysokość fal na Zachodnim Falochronie Europy. W przypadku sztormu Św. Judy średnia wysokość fal 16,5m, a w przypadku Cyklonu Anna 16m choć w Bretanii boja pomiarowa zarejestrowała nawet 17,5m. Oczywiście trudno jest wyszperać archiwalne dane i porównać dla tego samego miejsca. Warto natomiast odnotować, że na Morzu Irlandzkim boja M34 zanotowała rekordową wysokość fali (SWH) 15,7m przy pojedynczych falach (Hmax) dochodzących do 21,5m (rekord dla tej boi ze stycznia 2014: 23,7m). Rekord wszech czasów to 17,2m (SWH) dla boi M6 z 9 grudnia 2007.

Maksymalne efekty działania sztormu odczują Wyspy Brytyjskie od dziś do piątku a i u nas dmuchnie. Trzymajcie więc czapki bo hiper-mega-bombowy-orkan do nas idzie. A mediom zalecam melisę i czasami spacer po tym chłodnym wietrze, zanim napiszecie jeszcze jeden przedrostek przed nazwą tego zimowego – rekordowego – sztormu. Dla uspokojenia nerwów poniżej galeria analiz synoptycznych od MetOffice.

PS. Jeszcze jedna ważna uwaga: Wyspy Brytyjskie znajdą się pod wpływem systemu frontów związanych z niżem Aleksandra, a więc technicznie bomba meteorologiczna (co to jest w poprzednim wpisie) nie uderzy bezpośrednio w ląd. Gwałtowne pogłębianie się niżu miało miejsce na wschód od Grenlandii – zresztą zerknijcie na mapy poniżej!

Chesz wiedzieć skąd się biorą takie głębokie niże? Zapisz się na kurs meteorologii dla żeglarzy!

Bear