Kilo wody pod stopą

Test Garmin GLO – żeglarski GPS + GLONASS za rozsądną cenę

  • date
  • 7.03.2014 1654
  • φ52.224  λ21.1002 

Słuchacze pytają: Czy będzie wojna? Radio Erewań odpowiada: Wojny nie będzie. Będzie taka walka o pokój, że kamień na kamieniu nie zostanie.

Za okazji tej wojny, co jej nie ma postanowiłem się przyjrzeć, jakie dobra nawigacyjne udostępnia światu Armia Radzie… Rosyjska. Zapraszam do testu Garmin Glo, prostego odbiornika Bluetooth dwóch systemów nawigacyjnych GPS i GLONASS.  Z punktu widzenia rekreacyjnej nawigacji morskiej odbiornik ma kilka zalet, ale też i wad. Z pewnością usatysfakcjonujesz wszystkich posiadaczy iPadów, których masz na pokładzie, szczególnie iPadów starszych (najnowsze mają tylko moduł A-GPS i GLONASS, starsze nie mają nic). Jeżeli miałbym podsumować test jednym zdaniem: jeżeli szukasz taniego, sensownego odbiornika dwusystemowego to GLO jest dla Ciebie, ale za cenę kompromisów.

Garmin GLO wygląd i budowa

Odbiornik jest malutki i bardzo lekki. Wymiary urządzenia to: 1,78 x 4,19 x 7,72 cm, a waga to 60 gram. Choć Garmin twierdzi, że urządzenie jest „rugged”, to w rzeczywistości urządzenie wygląda, co najmniej delikatnie. Niestety urządzenie nie jest wodoodporne i w zastosowaniach żeglarskich jest to duży minus (nie chodzi mi tu o słoną wodę, bo przecież nad nawigacyjną nie ma prawa być otwarte żadne okno, ale raczej o kondensat), tym bardziej, że Bluetooth pozwałby na umieszczenie urządzenia na pokładzie i odbiór sygnału wewnątrz jachtu. Kolejnym dużym minusem jest brak magnesu, za pomocą którego można by przyczepić odbiornik (co jest zaletą odbiorników GPS BU 353-W, które są chyba najpopularniejsze jeżeli chodzi o dostarczenie sygnału do nawigacyjnego laptopa). Garmin poleca dwa rodzaje mocowania: strap mount do zastosowań lotniczych oraz friction pad do zastosowań samochodowych. Opcjonalnie możesz zerknąć na ofertę VidiCom.pl oni na pewno dobiorą jakąś przyssawkę czy coś podobnego.

Garmin GLO zawartość opakowania

W zestawie dostajesz odbiornik, baterię, kabel mini-usb do ładowania oraz ładowarkę samochodową (do gniazda 12V). Dostajesz także instrukcję, z której niewiele jednak wynika szczególnie, jeśli chodzi o konfigurację urządzenia dla Windows. Instalacja baterii jest intuicyjna, a wszystko, co musimy wiedzieć o uruchamianiu urządzenia to gdzie jest włącznik.

Konfiguracja Garmin GLO dla potrzeb nawigacji jachtowej

Niby wszystko jest proste i przyjemne. Garmin GLO mówi do Twojego komputera w NMEA a to oznacza, że w zasadzie od razu jest gotowe do nawigacji. No właśnie – w zasadzie. System Windows wykrywa GLO jako zestaw słuchawkowy Bluetooth, nie ma więc szans, żeby XPort albo GPSGate wykryły Garmina GLO. Jest na to jednak sposób. Należy uruchomić menedżera urządzeń, i po sparowaniu urządzenia Bluetooth, w zakładce „Bluetooth” pojawi się wykaz portów COM, jakie urządzenie instaluje. Niższy numer portu transmituje NMEA, wyższy mówi w języku iOS. Aby uruchomić nawigację na przykład w OpenCPN należy ręcznie wpisać niższy numer portu COM w zakładce połączenia – ręcznie, bo przecież Windows widzi zestaw słuchawkowy a nie GPS…

Na androidzie nie jest wcale lepiej. Urządzenie się łączy z telefonem bez problemu, ale musisz znaleźć aplikację, która dobrze współpracuje z GPS na Bluetooth. Garmin niestety nie udostępnia dedykowanej apki podobnie jak sterowników albo darmowego oprogramowania do Windows (jest nawet problem z wykryciem Garmina GLO w oprogramowaniu dostarczanym z ręcznymi odbiornikami GPS). Ja testowałem GLO apką GPS Status Pro.

Użytkowanie Garmin GLO w nawigacji jachtowej

Urządzenie ma dwie zalety łapie fix szybko i jest dokładne. Oczywiście nie dotyczy to pierwszego wyszukania satelitów, co trwa dosyć długo ze względu na konieczność aktualizacji czasu i przeliczenie danych. Garmin GLO wykrywa także z dużą dokładnością zmiany kursu i prędkości, co oczywiście nie jest zasługą kompasu 3D, którego na pokładzie GLO brak, ale częstotliwości odświeżania. Garmin GLO odświeża, bowiem informacje z satelitów z częstotliwością 10Hz (normalny GPS to około 1Hz). Sygnał jest odbierany, a uzyskana dokładność wysoka nawet pod pokładem.

Bateria dostarczona przez producenta starczy na około 10-12 godzin pracy, jednakże urządzenie można ładować, przez przewód mini-USB i pracować na nim jednocześnie. Nie spodziewaj się jednakże, że będziesz mógł odbierać sygnał NMEA przez port USB. Garmin GLO wykorzystuje go jedynie do ładowania baterii. Nie wiem czy to zamierzone, czy po prostu Garmin nie pomyślał, ale przecież o ile łatwiej było by nie przejmować się czy wystarczy baterii i po prostu móc potraktować Garmina GLO jako antenę GPS+GLONASS na port USB. Oczywiście możesz cały czas ładować baterię podczas rejsu, ale nie pożyje ona zbyt długo. Oczywiście możesz tez wykorzystać pełne wyposażenie i opcje odbiornika ręcznego – GPS + GLONASS odbiera Garmin 64st (w tym odbiorniku zabezpieczające porty gumowe zatyczki są niskiej jakości i mam wątpliwości czy jest to rozwiązanie trwałe).

Podsumowanie testu Garmin GLO

Plusy

+ kompaktowa budowa
+ szybki fix
+ duża dokładność

Minusy

– brak sterowników i oprogramowania
– wymagająca konfiguracja
– nie jest wodoodporny, a wytrzymałość budzi wątpliwości
– brak magnesu lub możliwości trwałego mocowania w standardzie

Garmin GLO jest wart pieniędzy, które trzeba za niego zapłacić ale nie spodziewaj się po nim za wiele. Robi dobrze dokładnie to co ma robić: odbiera sygnał GPS + GLONASS i podaje go w formie sentencji NMEA via Bluetooth.  Garmina oczywiście stać na więcej. Jeżeli chcesz mieć naprawdę porządny odbiornik dwuzakresowy kup GPS Map  64st.

Bear