Kilo wody pod stopą

To kiedy ten koniec świata?

  • date
  • 21.12.2012 1144
  • φ52.224  λ21.1002 

Wygląda na to, że Tonga przeżyło przepowiednię Majów. Podobnie jak Nowa Zelandia i Australia. Sąd pojawiają się pytania, kiedy ten koniec wreszcie będzie. Ktoś podał 1034 – ale nie wiadomo jakiego czasu… To może równie dobrze 1212 albo 1221 albo jeszcze lepiej 2112? Ale koniec świata okazuje się być nie tylko zagadnieniem z podstaw astronawigacji – ja zacząłem swoją przygodę z geografią od poszukiwań Końca Świata w wielkim i starym atlasie geograficznym (notka na marginesie dotycząca kartoznawstwa: w 1925 roku na lwowskich maszynach drukarskich, można było nadrukować więcej miejsc o dźwięcznych nazwach Konec Mira, World’s End, Finisterre itd. niż w epoce elektrycznych atlasów z Mountain View).

No dobrze ale zacznijmy od początku. Koniec świata nie będzie ani o 1212 ani o 1221 ani o 2121… głównie dlatego, że żaden pismak nie nauczył się w szkole, że istnieją strefy czasowe. To może przyjmijmy, że Majowie znali nasz drogi UTC (Universal Time Coordinate)… No dobra ale który? Ten Greenwich, czy ten Paris (tak południk 0 kiedyś przechodził przez Paryż)? No i na to jest bardzo prosta odpowiedź. Majom strefy czasowe były do niczego nie potrzebne, bo nie podróżowali na takie odległości. Wniosek z tego taki, że obserwacje były dokonywane według czasu astronomicznego – czyli takiego, w którym południe wyznacza moment górowania słońca (dla uproszczenia przyjmuję słońce, bo można przecież przyjąć czas gwiazdowy).

Żeby wyliczyć astronomiczny moment końca świata potrzebujemy jeszcze miejsca dokonywania obserwacji. Przyjmując założenie, że obserwacji dokonywano w centrach naukowych, szukamy stolicy… I tu się okazuje, że mamy problem, bo cywilizacja Majów, była cywilizacja miast – państw. No to szukamy największego miasta w takim razie i… jest: Tikal 17°13,0’N; 089° 37,60’W.

Teraz interesuje nas długość geograficzna 089° 37,60’W. Przeliczamy ją na czas – to znaczy zastanawiamy się o ile w logice czasu astronomicznego rożni się czas górowania słońca pomiędzy Greenwich a Tikal. Mi wyszło 5 godzin 58 minut i 30,4 sekundy (1° długości geograficznej odpowiada 4 minutom czasu).

Tak więc jeżeli koniec świata ma być o 1200UTC (kiedy to piszę zostały już 33 minuty) to uwzględniając poprawkę wydarzy się o 17:58:30,4 – dla Polski o 18:58:30,4. Jeżeli ma być natomiast o północy (hmmm ale czy północ to już nie jest 22.12.2012?) to tak naprawdę w naszej strefie czasowej będzie to 10:58:30,4 22 grudnia 2012. Jednym słowem mamy trochę czasu na to, żeby „zdążyć przed końcem świata”. A jest na co, ponieważ u SLAM Polska wszyscy czytelnicy „Kilograma wody pod stopą” mają -10% zniżki sumującej się z aktualnymi promocjami. A o tym GDZIE ten koniec świata – dziś wieczorem.

Bear